[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Z namysłem pochylił się, zebrał z podłogi wozu zmięte papiery, w tym również in-
formacjÄ™ o Lubie Lu5à. Nie mam żadnego wsparcia, stwierdziÅ‚. WiÄ™kszość androidów,
które znam, posiada w sobie więcej witalności i chęci życia niż moja żona. Nie może nic
mi dać.
Ta konkluzja spowodowała, że pomyślał o Rachel Rosen. Uświadomił sobie, że jej
uwaga o sposobie myślenia Nexusa-6 okazała się słuszna. Ponieważ Rachela raczej nie
będzie zgłaszała pretensji do nagrody, mógłby skorzystać z jej pomocy.
Potyczka z Kadalyim-Polokovem zmieniła jego punkt widzenia w dość zdecydowa-
ny sposób.
Włączył silnik hovera i wystrzelił świecą w niebo, kierując się w stronę starego gma-
chu opery, gdzie zgodnie z notatkami Dave ego Holdena mógł o tej porze zastać Lubę
Lu5à.
Teraz zaczął myśleć i o niej. Niektóre kobiece androidy wydawały się zupełnie przy-
stojne, niektóre pociągały go fizycznie i było to dość dziwne uczucie. Intelektualnie zda-
wał sobie sprawę, że są maszynami, ale mimo wszystko reagował na nie emocjonalnie.
Na przykład Rachel Rosen. Nie, pomyślał, jest zbyt chuda. Ma nieszczególne kształ-
ty, zwłaszcza biust. Sylwetka jak u dziecka, płaska i bez wyrazu. Może postarać się o coś
lepszego. Ile lat wedÅ‚ug karty informacyjnej ma Luba Lu5à? ProwadzÄ…c maszynÄ™ wyciÄ…-
gnął pomięte notatki i znalazł jej rzekomy wiek. Dwadzieścia osiem. Ocena na podsta-
wie wyglądu, który w przypadku andków był jedynym nadającym się do zastosowania
kryterium.
Dobrze, że wiem coś na temat opery, pomyślał Rick. To kolejna moja przewaga nad
Dave em. Jestem lepiej zorientowany w zagadnieniach kulturalnych.
64
Spróbuję jeszcze z jednym andkiem, zanim poproszę Rachel o pomoc, postanowił.
Jeżeli panna Lu5à okaże siÄ™ szczególnie trudnym przypadkiem  miaÅ‚ jednak przeczu-
cie, że tak się nie stanie, ponieważ to Polokov był agresywnym osobnikiem  inne, nie-
świadome, że ktoś na nie poluje, będą padały jeden po drugim, trafiane jak kaczuszki
na strzelnicy.
Gdy zniżał lot, kierując się w stronę ozdobnego, obszernego dachu opery, śpiewał
na głos wiązankę arii z pseudowłoskimi, wymyślanymi na bieżąco słowami. Nawet bez
programatora nastroju Penfielda, czuł jak ogarnia go optymistyczny nastrój. I pożądli-
we, radosne oczekiwanie.
Rozdział IX
W wykonanym ze stali i kamienia gigantycznym wnętrzu brzucha wieloryba, któ-
rym był amfiteatr starej opery, odbywała się hałaśliwa, rozlegająca się echem, kiepsko
zorganizowana próba. Gdy Rick Deckard wszedł do środka, poznał muzykę   Czaro-
dziejski flet Mozarta, ostatnie sceny pierwszego aktu. Mauretańscy niewolnicy  in-
nymi słowy chór  zaczęli swoją pieśń o takt za wcześnie, co zniweczyło prosty rytm
magicznych dzwonków.
Cóż za przyjemność, Rick uwielbiał  Czarodziejski flet . Wszedł na balkon, nikt naj-
wyrazniej nie zwrócił na niego uwagi, i usadowił się wygodnie. Teraz Papageno w swym
fantastycznym płaszczu z ptasich piór przyłączył się do Paniny, aby zaśpiewać słowa,
które zawsze wyciskały łzy z oczu Ricka.
Cóż, pomyślał Rick, w prawdziwym życiu nie istnieją takie magiczne dzwonki, dzię-
ki którym twój nieprzyjaciel znika bez śladu. Szkoda. A Mozart wkrótce po napisaniu
 Czarodziejskiego fletu zmarł  tuż po trzydziestce  na chorobę nerek. I został po-
chowany w bezimiennym grobie dla nędzarzy.
Kiedy o tym myślał, zaczął się zastanawiać, czy Mozart miał przeczucie, że jego przy-
szłość nie istnieje, że już wykorzystał przeznaczoną mu odrobinę czasu. Może ja czuję to
również, pomyślał Rick obserwując toczącą się próbę. Próba się skończy, przedstawienie
się skończy, śpiewacy umrą, ostatni zapis muzyki zostanie w taki czy inny sposób znisz-
czony, aż wreszcie zniknie samo nazwisko Mozart i pył zwycięży. Jeżeli nie na tej pla-
necie, to na innej. Możemy przez jakiś czas go unikać. Tak jak andki mogą unikać mnie
i istnieć jeszcze nieco dłużej. Ale dopadnę je, a jeżeli nie ja, to jakiś inny łowca. Na swój
sposób, uświadomił sobie, jestem częścią niszczącego formę procesu entropii. Korpora- [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • centurion.xlx.pl